6 maja 2020 Karolina Wcisło-Karczewska

Ulgi w opłacie mocowej (prawdopodobnie) nie będzie

Tagi ceny energii opłata mocowa rynek mocy ulga mocowa

Z nieoficjalnych informacji, które otrzymał polski rząd z Brukseli wynika, że Komisja Europejska nie zgodzi się na wprowadzenie ulgi w opłacie mocowej dla odbiorców przemysłowych. Oznacza to, że polski przemysł, który i tak ucierpiał już dostatecznie z powodu wzrostu cen energii w 2018 r., a teraz ponosi negatywne konsekwencje związane z COVID-19, ucierpi ponownie – biorąc na siebie znaczną część kosztów związanych z funkcjonowaniem rynku mocy w Polsce.

Opłata mocowa – co to jest i od kiedy zacznie obowiązywać?

Opłata mocowa została wprowadzona ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o rynku mocy, ale odbiorcy końcowi zobaczą ją po raz pierwszy na swoich fakturach za energię za październik 2020 r. Płacąc opłatę mocową każdy odbiorca – mówiąc w uproszczeniu – ponosi koszt utrzymania w gotowości dużych instalacji wytwórczych (w tym instalacji konwencjonalnych), tak, aby w razie niedoborów mocy w systemie elektroenergetycznym takie instalacje były gotowe wprowadzić do systemu dodatkowe moce. W założeniu ma to zwiększać bezpieczeństwo energetyczne kraju i zapobiegać tzw. blackoutowi, który nieomal wydarzył się nam w sierpniu 2015 r.

Stawki opłaty mocowej zostaną oficjalnie ogłoszone przez Prezesa URE najpóźniej do 30 września 2020 r. Już teraz wiemy jednak, że będą one uzależnione od zużycia energii w wybranych godzinach doby -tzn. wyższe stawki mocowe będą obowiązywać w szczycie, a niższe poza szczytem zużycia.

Należy się spodziewać, że stawki opłat mocowych, które ogłosi Prezes URE, mogą znacznie przewyższać stawki, które planował rząd na etapie projektowania ustawy o rynku mocy. Prezes URE wyznacza bowiem te stawki na podstawie kosztów wynikających z umów mocowych zawartych przez przedsiębiorców, którzy wygrali aukcje. Na podstawie wyników dotychczasowych aukcji można szacować, że koszt rynku mocy w Polsce przekracza szacunki o ok. 1 mld zł. Nowa opłata mocowa prawdopodobnie znacznie zwiększy koszt zakupu energii ponoszony przez przedsiębiorstwa energochłonne.

Kto mógłby skorzystać z ulgi?

W celu zapewnienia konkurencyjności polskiego przemysłu, ustawa o rynku mocy przewidziała ulgę dla dużych odbiorców przemysłowych – ulgę, z której być może nikomu nie będzie dane skorzystać.

Zgodnie z przepisami, uprawnionymi do skorzystania z ulgi są podmioty wykonujące działalność określoną ustawą (m.in. produkcja metali, ołowiu, miedzi, szkła, cementownie, przemysł papierniczy, wyroby ceramiczne i inne), posiadające współczynnik intensywności zużycia energii elektrycznej na poziomie nie niższym niż 3%, a jednocześnie zużywające nie mniej niż 100 GWh energii elektrycznej rocznie.

Podmioty spełniające powyższe warunki składają do Prezesa URE specjalne oświadczenie wraz z wymaganymi dokumentami potwierdzającymi spełnienie warunków. Po weryfikacji dokumentów Prezes URE dokonuje wpisu danego odbiorcy na listę odbiorców przemysłowych, uprawnionych do korzystania z ulgi w opłacie mocowej w następnym roku kalendarzowym.

W dniu 31 grudnia 2019 r. Prezes URE ogłosił już nawet pierwszy taki wykaz odbiorców, który w 2020 r. byliby zwolnieni z ponoszenia części opłaty mocowej (Informacja Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki Nr 108/2019 – wykaz ten został przygotowany niejako ze skutkiem zawieszającym)

Ile rzeczywiście wynosi ulga?

Wartość ulgi zależy od wartości współczynnika intensywności zużycia energii dla danego podmiotu, czyli stosunku kosztów energii elektrycznej zużytej na własne potrzeby do wartości dodanej brutto. Przykładowo, odbiorca posiadający współczynnik intensywności w przedziale 3% – 20%, płaciłby opłatę mocową od 80% zużytego wolumenu energii elektrycznej (nie zaś od całości, jak pozostali odbiorcy). Odbiorca o współczynniku w przedziale 21% – 40% zobowiązany byłby do zapłaty opłaty mocowej od 60% zużywanej energii. Natomiast odbiorca o współczynniku wyższym niż 40% zapłaciłby opłatę mocową jedynie od 15% zużywanej przez zakład energii.

I co dalej?

Jeśli nieoficjalne informacje znajdą potwierdzenie w formalnej decyzji Komisji Europejskiej, przedsiębiorstwa energochłonne, które i tak są już w niełatwej sytuacji, zostaną dodatkowo obciążone pełnymi kosztami opłaty mocowej. Oczywiście jednym ze sposobów może być przeniesienie produkcji na godziny poza szczytem tak, aby opłata mocowa była niższa. Jest to jednak rozwiązanie jedynie tymczasowe, a jednocześnie niemożliwe do wdrożenia (lub nieopłacalne) w niektórych zakładach produkcyjnych.

Aby uchronić się przed podwyżkami cen energii koniecznym wydaje się wdrażanie rozwiązań dalekosiężnych, takich jak chociażby budowa własnego źródła wytwórczego, zawarcie umowy na odbiór energii typu corporate PPA albo chociażby zawarcie ze spółką obrotu umowy opartej o ceny notowane na Towarowej Giełdzie Energii, które w ostatnim czasie znacznie spadły.

W przypadku przedsiębiorstw o elastycznym systemie produkcji możliwe jest także korzystanie z programów DSR. W czasach tak dużej niepewności regulacyjnej, warto maksymalnie zabezpieczyć się przed nieoczekiwanymi decyzjami zapadającymi na najwyższych szczeblach.

Newsletter

Bądź na bieżąco. Otrzymuj informacje o nowych publikacjach ekspertów z Kancelarii Brysiewicz, Bokina, Sakławski i Wspólnicy